Ekran 360 stopni na głowie
Jak się okazuje wcale nie trzeba inwestować w kosztowny system Mersive Sol lub ekrany 4D (cokolwiek to znaczy) by cieszyć się rzeczywistością wirtualną w nowym wymiarze. Toshiba Head Dome to dokładnie to co mówi sama nazwa – kopuła na głowę. Wygląda tak, że ciarki mi chodzą po plecach.
Ta mała dziewczynka wcale nie ma astronomicznie wielkiej głowy. To po prostu hełm wirtualny nowego typu pozwalający na prawdziwe zlanie się ze światem gry. Zapomnijcie o kilkudziesięciocalowych telewizorach. Wystarczy wypukły ekran wielkości skromnych 40 cm by cieszyć się zabawą w 360 stopniach.
Ja chyba jednak poczekam na wersję, która nie będzie przypominała hełmu astronauty.
Źródło i fot.: geeksugar.com


Ta dziewczynka wygląda jak Big Daddy :P
buhahahahahahah, właśnie chciałem w komentarzu napisać że ta dziewczynka wygląda jak ten głębionwy płetfonórek z jednej gry, ale ktoś mnie ubiegł :)
Damn… ja miałem zabłysnąć i powiedzieć, że wygląda jak Big Daddy… :/
To ja od siebie coś dodam – ona wygląda jak Big Daddy :P:P:P.
Zgadnijcie kogo mi ona przypomina :P ? Big Daddy’ego :D
Nie wiem czy juz ktos zauważył – Ona wyglada jak Big Daddy xD
tak wyglądają dzieci billa gatesa, od razu się tak rodzą :P
LOL xD
Może jak to nieco zmniejszą… ;)
Ale wiecie co… ona teraz przypomina BigDaddyego z BioShocka ! OMG !!!
Skoro jeszcze nikt na to nie wpadł, to czy ona nie przypomina wam P. BigDaddyego ?
ciekawe ile to wazy