New Xbox Experience – nasze wrażenia po części offline

New Xbox Expierience w zeszłym tygodniu przeciekł już do sieci. Przyzwyczailiśmy się do tego, że piraci praktycznie w większości przypadków mieli możliwość zgrania w gry na długo przed ich oficjalną premierą, ale kwestia nowego softu dla konsoli to nieco inna kategoria wagowa.

GRRR.pl
Sam plik z update pojawił się w sieci głównie dzięki osobom zaproszonym do oficjalnych beta testów NXE przez Microsoft. Ktoś najwidoczniej dał plamę i wrzucił niezbędne pliki do Internetu. Wszystkie serwisy naokoło trąbiły o tym wycieku tak głośno jak się tylko dało, a jeśli ktoś przemilczał sprawę, cóż… sami wiecie. My również poinformowaliśmy Was o możliwości przedwczesnego przetestowania NXE i jak się okazało wiele osób skorzystało z tej oferty. Sam również nie patrząc na ewentualne kary wynikające z posiadania update grubo przed premierą wrzuciłem NXE do swojej trzysta sześćdziesiątki.


Czy było to mądre posunięcie? No cóż. Pewne źródła mówią o tym, iż firma z Redmond ma zamiar rozdać bany tym, którzy zainstalowali u siebie NXE a nie byli objęci programem beta testów. Ja jednak jestem dobrej myśli. Uważam, że Microsoft musiałby wówczas zablokować dostęp do serwerów Live sporej grupie osób, a z tym wiążą się oczywiście straty finansowe (abonament Gold, dodatki z Marketplace). Dlatego też śpię spokojnie i z pokorą czekam na oficjalny start NXE, aby wreszcie móc pograć w Gears of War 2 po sieci.

GRRR.pl

Co najważniejsze będą to rozgrywki prowadzone w ciszy, bowiem najbardziej przydatną moim zdaniem cechą NXE jest możliwość zgrywania gier na dysk twardy konsoli. W przypadku wersji 20GB uda nam się zrzucić 2 gry, bowiem średnio tytuły zajmują ok. 6,5GB (Fallout 3 – 5,9GB; NFS Most Wanted – 6,8GB), a cały proces trwa około 10 minut. Oczywiście brakuje możliwości grania bezpośrednio z dysku, bowiem aby uruchomić dany tytuł w czytniku konsoli musi się znajdować płyta z grą, w którą chcemy poszpilać. Rozwiązanie takie jest jak najbardziej uzasadnione.

Same gry wczytują się również szybciej. Po sieci krążyły plotki, że niektóre tytułu (Fable II) odtwarzane z dysku konsoli nawet prezentują się ładniej, co moim zdaniem było czystą głupotą i ślepym zapatrzeniem się w opcje NXE. Zauważyłem, że czas loadingów w grach został znacznie skrócony, przykładem czego może być zamieszczony niedawno film o Lost Odyssey. Dodatkowo konsola nie hałasuje już tak bardzo i stała się znacznie cichsza. Brak wczytywania z płyty wpłynął również pozytywnie na ilość ciepła wydzielanego przez Xboxa. Konsola nawet po kilku godzinach szarpania wydaje się być tak samo ciepłą, jakbyśmy dopiero co ją zdążyli uruchomić.

GRRR.pl

Jeśli zaś chodzi o sam wygląd dashboardu to zdecydowanie zmienił się on In plus. Niektórym może jedynie brakować sporego wyexponowania obrazków themesów, bowiem w NXE znajdują się one jakby w tle całego interesu. Wynagrodzono to jednak szybszym, i co trzeba zaznaczyć zdecydowanie szybszym działaniem samego menu. Wcześniej spotykałem się z sytuacjami, gdzie konsola lubiła sporo się namyśleć, zanim uruchomiła wybraną przeze mnie opcję. Teraz wszystko przebiega dużo sprawniej.


Same achievementy również wczytują się szybciej i wygodniej się je przegląda. Wszystko mamy porozkładane elegancko na przejrzystych kartach, gdzie możemy zobaczyć ile punktów udało nam się z danej gry wycisnąć i jakie jeszcze osiągnięcia są dla nas do odkrycia.

GRRR.pl
Jedyne, czego nie udało nam się do tej pory sprawdzić to opcja avatarów, które szczerze nie przypadły nam zbytnio do gustu po tym co do tej pory na ich temat widzieliśmy, oraz możliwości online New Xbox Experience. Jedno jest pewne: jest to update, który w duży sposób zmienia możliwości konsoli, głównie za sprawą opcji zrzucania gier na dysk twardy. Ma to wiele plusów i co najważniejsze jak na razie nie udało mi się dopatrzeć żadnego minusa.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • albert107 mówi:

    Oj polecą baniki, polecą…

  • Gromii mówi:

    Nie polecą przecież MS nic przy tym nie traci.

    • albert107 mówi:

      Piractwo to piractwo mój drogi.
      Tak samo można powiedzieć z grami. Przecież producent nie traci jak spopiujesz płytke – a jednak to przestępstwo.

      • Asdasiq mówi:

        No jak nie traci… Jak 10 osób grę ściągnie a nie kupi to to samo co za darmo by rozdał 10 gier :P

      • Gromii mówi:

        Właśnie nie. Gra kosztuje 100 zł i jak sciągnę grę twórca straci te pieniądze. Update jest za darmo więc MS nic na tym nie straci.

      • Agit mówi:

        @Asdasiq:
        Cóż, jeśli osoba ściąga grę z netu to pewnie dlatego że albo nie chce jej się kupować gry, albo jej na to nie stać.
        Jestem prawie pewien że na 10 osób które ściągnęły grę może 1-2 kupiły by je gdyby nie było innej możliwości.
        Jednak torrenty mają dla producentów inną zalete: rozwija się wśród ludzi nawyk grania. Dziś ściągnie pirata, jutro też, ale za rok, jak go będzie stać to kupi oryginał. Gdyby nie mógł grać teraz to pewnie za rok też by nie grał “bo po co” – pewnie miałby ciekawsze rzeczy do roboty.

  • kocionapyta mówi:

    Moim skromnym i nic nie znaczącym zdaniem wszyscy którzy nie otrzymali klucza do bety NXE powinni dostać bana i życzę im tego! a co oni inni? niech ku….a czekają jak inni do 19! tak samo jak i redaktorzy czy jak ich tam zwie musieli się połasić na NXE….

    • Asdasiq mówi:

      Genialne… Życzysz tego nam bo nie potrafiłeś załatwic sobie NXE… Pokżywcony przez los koński zwisie -.-

      • kocionapyta mówi:

        A ty masz sprawę w sądzie za publiczne wyzwiska!

      • Agit mówi:

        @kocionapyta

        Może wycieczka do psychoanalityka by się przydała? Traktowanie pewnych rzeczy zbyt serio nie jest zdrowe i na pewno nie wróży szczęśliwego życia.
        Uważaj na siebie bo skończysz jak nasz Prezydent. :P

  • Malfeusz mówi:

    NIE BĘDZIE BANÓW! Ludzie, zastanówcie się. Przecież Microsoft nie zajął w tej sprawie nawet żadnego oficjalnego stanowiska, wszystko o czym się mówi, to tylko plotki i wymysły ludzi takich jak Wy, czy my, czyli użytkowników konsoli.

  • LOW mówi:

    albert107 to nie jest piractwo bo ci którzy to ściągnęli (w tym ja) nie zyskują jakiś super możliwości, a microsoft nic nie traci, to poprostu tak jakbyśmy dostali wersje beta…i co w tym złego? Czy to jest nielegalne? Można powiedzieć że jesteśmy beta testerami i nie powinniśmy dostać banów. Ale zobaczymy…jeżeli dostane bana to przerobie konsole i trudno :P

    • albert107 mówi:

      Tak, jest to nielegalne bo do instalowanie tego zostali upoważnieni tylko beta testerzy, którzy niefartem umieścili to w internecie. Jesteście piratami i taka jest prawda Panowie.

      Życzę Wam banów, i to takich szybkich, od razu w pierwszy dzień.

      • LOW mówi:

        albert tak jak powiedziałem, poczekamy zobaczymy…będzie mi przykro gdy dostane bana, ale płakać nie będę :)

      • Malfeusz mówi:

        To nie jest piractwo, bo Microsoft nie pobiera pieniędzy od beta testerów, ani tym bardziej później od wszystkich innych użytkowników, którzy update dostaną :)

  • mat900 mówi:

    To chyba logiczne, że korzystanie z NXE przed datą premierą jest nielegalne.

    • albert107 mówi:

      W końcu jeden mądry.

      Ale dziwi mnie to że władze serwisu propagują piractwo i do tego zażekają się że jest legalne.

      • albert107 mówi:

        “To nie jest piractwo, bo Microsoft nie pobiera pieniędzy od beta testerów”
        To że coś jest darmowe nie oznacza że nie może być piracone…
        Przykładem może być jedna z płyt Motorheada którą zespół umieścił na swojej stronie za darmo, a i tak pojawiła się na torrentach i innych śmiesznych serwisach – dodam że BYŁO to piractwo.

      • Asdasiq mówi:

        Ej ale nikt cię w tym serwisie nie trzyma… Ja tu wchodzę bo jest tu luźne podejście do tematu i codziennie newsy.

      • Agit mówi:

        @albert107:
        Polecam ci obejrzenie “Steal this film” 1 i 2.
        Internet jest mechanizmem tworzącym kopie z definicji. Dane są kopiowane i kopiowane. To na routerach, to na serwerach cache, to ostatecznie przez użytkowników. Próba ograniczania tego jest prawie jak zakazywanie komuś oddychania. Jasnym jest ze jak coś “przecieknie” do Internetu to już się tego nie zatrzyma. Wszyscy którzy tego nie rozumieją zachowują się jakby chcieli “zawrócić kijem Wisłę”. Są też ludzie, m.in. z Wikipedii, którzy chcą nauczyć ludzi pewnej kultury kopiowania. Chodzi głównie o to żeby za danym plikiem, utworem czy innym dziełem podążała informacja o jego twórcy i to jest już świeże podejście i rozsądne podejście. Czy odnośnie Motorheada, pliki Torrentowe z ich muzyką były zmieniane? Czy ktoś podpisał się pod ich płytą tak jakby to on ją nagrał a nie muzycy z Motorhead’a?

        Z drugiej strony zwróć uwagę że w bitwie o “prawa autorskie” zarówno jedna i druga strona działa na granicy prawa. Z jednej strony zwalcza się ludzi którzy kopiują płyty, a z drugiej MAMY USTAWOWE PRAWO do wykonania takiej kopii. Przecież blokowanie w XboX 360 możliwości grania na płycie nagranej z CD-R, nawet będącej kopią oryginalnej płyty jest bezprawnym ograniczaniem naszych praw.

  • kbrs mówi:

    haha jacy obroncy prawdy sie znalezli, nie sciagneli, poczekali troche i teraz maja uzywanie. a haslo “Tak samo można powiedzieć z grami. Przecież producent nie traci jak spopiujesz płytke – a jednak to przestępstwo.” to juz w ogole porazka, jak to nic nie traci? potecjalnego nabywce traci

    • Agit mówi:

      warto odróżnić “potencjalnego nabywcę” od “nabywcy”. gdyby nie było torrentów to liczba nabywców wzrosłaby może o 10-20%. Reszta by po prostu nie kupiła gry lub pożyczyła od kolegi.
      Z drugiej strony zobacz jak dużo gier znajduje swoich nabywców przez sytuacje typu “Widziałem tą gierę u kumpla. Mówię Ci! Wypas!” Takich ludzi by ubyło. Nie byłoby też ludzi którzy grali w gry za młodu, ale nie było ich stać na oryginalne gry. Przyzwyczajenia pozostają, a z czasem w portfelu zostaje trochę kasy którą można wydać na oryginał. Gadanie że przez torrenty firmy tracą jest przesadzone. Dlaczego sprzedaż płyt z muzyką rośnie mimo tak dużej skali piracenia jej w necie? Jedyne co zmalało to ilość sprzedawanych płyt z beznadziejną muzyką – po prostu każdy może przesłuchać całą płytę jeszcze zanim ją kupi. Z grami jest podobnie. Gdyby robienie gier się nie opłacało to nikt by ich nie robił. Swoją drogą ostatnio coraz większa ilość firm tworzących gry nie zabezpiecza swoich krążków. Bo po co – skoro i tak będą złamane, a wolą skupić się na grze, bo im lepsza gra tym więcej nabywców.

      Sam uważam kupienie gry za pewien rodzaj uznania dla twórcy że mi się ona podoba i że doceniam jego dzieło. Nie chcę natomiast “dotować” kwotą 200zł gry którą odstawię po 2-3 godzinach zabawy. Wtedy to ja bym się czuł oszukany, a wersje demo gier to ostatnimi czasy rzadkość.

  • WieczorniX mówi:

    jak obrońcom prawa nie podoba się serwis to niech go nie odwiedzają, a tym bardziej niech nie zamieszczają nic nie wnoszących komentarzy…

  • WreXX mówi:

    Jakie wrażenia na razie mam same kłopoty – gry mi się zaczęły wieszać o dziwo wcześniej przed instalacją było wszystko ok. Szkoda, że nie da się tego cholerstwa odinstalować ;/

  • Lda mówi:

    Prawo złamali ci co umieścili NXE w sieci, a nie ci co go sciągneli. Dlaczego? Ponieważ podczas instalacji nie pokazuje się nigdzie informacja, że ten soft podlega jakimś restrykcjom prawnym. Więc panowie obrońcy, wsadźcie swoje argumenty w buty. Jeżeli M$ da komuś bana za użycie tego softu to będzie przysłowiowy strzal w kolano gdyż masa ludzi z niego skorzystała. Każdy kto dostanie bana nie będzie się wahał przerobić swojej konsoli co będzie jednoznaczne z przyszłymi stratami.
    Z tego powodu uważam, że nie zdecydują się na taki krok (bany) gdyz kara byłaby niewspółmierna do winy, oraz uderzyła by sam M$.

    • olo92 mówi:

      Popieram. W dodatku M$ musiał przewidzieć wyciek i dzięki temu atmosfera wokół jego premiery jest jeszcze bardziej podgrzana, jest o nim głośniej. Specjalnie wzbudzili olbrzymie pożądanie krótkimi filmikami, któremu spora część graczy nie dała rady się oprzeć. Jak polecą bany M$ straci dużą część klientów i dochodów. (tak wiem wiele nie wniosłem do dyskusji, ale wyraziłem swoje zdanie). Bany byłyby kopniakiem w dupę dla M$. Też od razu spiratowałbym X’a i może zacząłbym odkładać na PSa…

  • casmirus mówi:

    pierdzielenie bany ciekawe za co? za beta? przestańcie bo to chore.
    Malfeusz ja mam do ciebie inne pytania. Zatytułowałeś artykuł “New Xbox Experience – nasze wrażenia po części offline” nie zaprzeczę że z wielkim entuzjazmem zacząłem chłonąć twój tekst i nie zaprzeczę jest wyprany z z cennych informacji i ogranicza sie tylko do podsumowania jednej opcji o której wszyscy wiemy no i wygląd który też był mi znany już od bardzo długiego czasu. Co? z nowymi możliwościami jakie to są te nowe możliwości konsoli jest przeglądarka www? jak z obsługą formatów a/v? co z nowymi rozdzielczościami? chłopie!? myslałem że coś nowego się dowiem a tu pusty tekst! To są już całe te “super” wrażenia? czyli nic nowego czego byśmy nie wiedzieli? po co takie artykuły? brak tematów w weekend? Opisz co oferuje nowy dasch a nie wprowadzaj zamętu bo sonaski mają karmę

  • casmirus mówi:

    A to żeby wzbogacić twoje już i tak wszystkim znane możliwości “New Xbox Experience”

    “Najnowszy raport Microsoftu na temat aktualizacji “New Xbox Experience” poświęcono kolejnej nowej funkcji – tworzeniu Grupy (“Party” w angielskiej wersji). Dzięki niej maksymalnie osiem osób może wspólnie rozmawiać, grać czy nawet dzielić się zdjęciami przy pomocy specjalnego programu, który za darmo pobierzemy z Rynku Xbox Live”

    • Malfeusz mówi:

      Tak jak napisałem. To są ciepłe wrażenia po testach offline, bowiem nie mieliśmy dostępu do Xbox Live z wiadomych przyczyn. Przeglądarki www nie ma, gdyby takowa była to trąbilibyśmy o tym na wszystkie cztery strony świata. Wsparcie a/v a dokładniej DivXów, bowiem zakładam, że to nas najbardziej interesuje, jest takie samo – na razie nie udostępniono żadnych nowych kodeków, a nawet zauważyłem, że z obsługą starszych jest nieco bardziej pokraczniej, bowiem filmy odtwarzane z pendrive wczytują się (uruchamiają) nieco dłużej, niż w przypadku wcześniejszej wersji dashboardu. Pewnie pełna wersja, którą za jakiś czas będziemy mogli ściągnąć z live naprawi ten problem, wszakże pamiętajmy, że mamy do czynienia z betą.

  • casmirus mówi:

    zastanawia mnie tylko dlaczego m$ milczy w sprawie przeglądarki? czyżby był to problem? Aaa chodzi o śmieć “ie” którego w dzisiejszych czasach nikt o zdrowych zmysłach nie używa? Tym bardziej śmiać mi się che że “ie” kiedyś wygryzło netscape a dziś nie może udźwignąć prostoty mozilli czy funkcjonalności opery? no ale jak widzimy czasy się zmieniają playstacja rip m$videogamefun! A o divx nic nie wiemy czy napiski wreszcie obsługiwane? Szerze powiedziawszy powinni wreszcie dać możliwość modułowania dascha na podstawie jakiegoś prostego szybkiego assemblerowego z gui interfacu o prostym niczym edytor map charakterze to by była rewolucja! nom kaska i te papierki mogłyby nie docierać do właściwych ludzi powiedzmy :)

  • Asdasiq mówi:

    “kocionapyta 9.11.2008 godz. 12:28
    A ty masz sprawę w sądzie za publiczne wyzwiska!
    To mnie rozbroilo xD

  • Robson666 mówi:

    A mnie martwi co innego. Czy tego feralnego 19 listopada po podłączeniu konsoli do sieci wyskoczy nam możliwość aktualizacji, czy nie.

  • Black mówi:

    Też sobie wgrałem NXE tylko to co mnie zdziwiło to to, że GTA 4 mi zaczęło gorzej wczytywać tekstury. Odtwarzając z płyty nie miałem z tym problemów, natomiast z dysku jest kicha. Czasy wczytywania krótsze, ale te tekstury. Później spróbuję zgrać ponownie, może coś nawaliło w trakcie.

    Natomiast teraz w Sonica idzie grać, wcześniej te loadingi mnie doprowadzały do pasji.

  • FocKa mówi:

    no niby zgrywanie na dysk ale nie kazdy posiada wersje Elite czy nawet premium 60 gb.

  • coool15 mówi:

    no to ładnie.. a wczesniej napisane bylo ze mozna instalowac bez obaw ! ! Redaktor powinien całą winę wziąść na siebie

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter